igrzyska olimipijskie 2018
Narciarstwo Pjongczang Snowboard Sporty zimowe

Pierwszy weekend w Pjongczangu za nami. Sprawdź, co się działo!

Mimo, że ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu odbyła się w piątek, same zmagania zawodników wystartowały już w czwartek. Zapraszamy na krótkie podsumowaniu pierwszych czterech dni w Pjongczangu.

Czwartek w Pjongczangu

W czwartek mogliśmy oglądać turniej par mieszanych w carlingu. Przypominamy, że ta konkurencja na Igrzyska Olimpijskich pojawiła się po raz pierwszy w historii. Poza tym, również w czwartek odbywały się kwalifikacje w skokach narciarskich, które cieszą się u nas niezwykłą popularnością.

Podczas kwalifikacji w skokach, można było ze spokojem oglądać naszych reprezentantów w doskonałej formie. Kamil Stoch po znakomitym skoku (104m) w czwartek zajął drugie miejsce, tuż za nim był Kubacki ze świetnym wynikiem. Tylko cztery metry bliżej wylądował Stefan Hula, a zanim Maciej Kot.

Po środowych seriach treningowych, trener naszych skoczków – Stefan Horngaher zdecydował, że tym razem o medal nie powalczy, znajdujący się również w Pjongczangu, Piotr Żyła.

Piątek – oficjalne rozpoczęcie

W piątek najważniejszym punktem dnia była ceremonia otwarcia, która przyćmiła wszystko inne. Tym samym tylko najbardziej zainteresowani wiedzieli, że był on też drugim dniem zmagań w curlingu i pierwszy w narciarstwie dowolnym kobiet i mężczyzn (jazda po muldach), a także w łyżwiarstwie figurowym – w tym przypadku zarówno par, jak i solistów.

Sobota – pech na skoczni – Polacy poza podium

wellinger
Andreas Wellinger

W sobotę odbywał się wyczekiwany w Polsce turniej skoków narciarskich. Niestety, nasi skoczkowie nie zdobyli medali, choć wiele na to wskazywało. Nie przedłużając – sam turniej zwyciężył niemiecki skoczek Andreas Wellinger, a kolejne miejsca na podium przypadły Norwegom – Forfangowi i Johanssonowi.

Długi czas żyliśmy skokami, jednak trzeba pamiętać również o pozostałych dyscyplinach i konkurencjach. Tym bardziej, że w nich również pojawili się nasi reprezentanci, a wśród nich znana chyba wszystkim Justyna Kowalczyk, którą mogliśmy oglądać w biegu łączonym 15km. Nasze reprezentantki pojawiły się także w short tracku (łyżwiarstwie szybkim na torze krótkim) i w łyżwiarstwie szybkim na 3 km. W biathlonie kobiet również pojawiły się Polki.

W sobotę mogliśmy sprawdzać, jak na torach saneczkarskich radzą sobie Maciej Kurowski i Mateusz Sochowicz.

slopestyle
Slopestyle

Bez naszych reprezentantów upływał kolejny dzień w curlingu, a także pierwsza konkurencja snowboardowa – slopestyle (kwalifikacje), short track mężczyzn i turniej hokeja.

Niedziela – zaskakujące wyniki w biatlonie i saneczkarstwie

W niedzielę naszych zawodników mogliśmy oglądać w dwóch konkurencjach, ponownie w saneczkarstwie (Kurwoski i Sochowicz), a także biatlonie mężczyzn (Guzik i Nędza-Kubiniec).

Biatlon przyniósł nieoczekiwane wyniki – podczas gdy wszyscy stawiali na zwycięstwo Fourcade’a – dwukrotnego mistrza olimpijskiego i wielokrotnego medalisty. Tym razem jednak Martin Fourcade pozostał bez medalu, a mistrzem w sprincie biatlonowym został Niemiec – Arnd Peiffer.

W widowiskowym saneczkarstwie również przeżyliśmy zaskoczenie – stawiano na Felixa Locha z Niemiec, który zresztą prowadził po trzech ślizgach. Jeden błąd wystarczył, by Niemiec znalazł się poza podium. Złoto zdobył Austriak Gleirscher.

Silny wiatr w Korei skutkował odwołaniem kwalifikacji w slopestyle’u kobiet. To nie była pierwsza taka sytuacja – wcześniej odwołano zjazd alpejski mężczyzn.

Swoje pierwsze olimpijskie złoto wywalczył Simon Kreuger w biegu łączonym. Jego start rozpoczął się od niefortunnego wypadku i połamanych kijków. Jednak po wymianie na odpowiednie, dogonił, a w końcu również przegonił czołówkę.

Zapraszamy do śledzenia z nami kolejnych dni w Pjongczangu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *