Tour de France
Kolarstwo Tour de France

I etap Tour de France

Wielki początek Tour de France już za nami. Pierwszy, sprinterski etap 105. wyścigu, wygrał Kolumbijczyk Fernando Gaviria (Quick-Step Floors), drugi był Peter Sagan, a trzeci Marcel Kittel. Część kolarzy, w tym faworyt wyścigu- Froome, mieli drobne problemy…

Pierwszy etap miał 201 kilometrów, kolarze wystartowali z Noirmoutier-en-l’Île, a kończyli starcie w Fontenay-le-Comte.
Start zaczął się dobrze dla Kevina Ledanois’a (Team Fortuneo – Samsic), Jérôme’a Cousina (Direct Energie) oraz Yoanna Offredo (Wanty – Groupe Gobert) – Francuzi wysunęli się na początek. Mniej szczęścia mieli Greg Van Avermaet i Stefan Küng z BMC. Usterki w ich rowerach sprawiły, że ich sytuacja stała się napięta i w końcu musieli wymienić je na inne. Sprinterzy, w tym Fernando Gaviria, bardzo postarali się na pierwszej lotnej premii i sam Gaviria zdobył 13 punktów. Górska premia okazała się być szczęśliwa dla Kevina Ledanois’a, bo nieoczekiwanie, Yoanna Offredo zrezygnował z walki o koszulkę, niedługo przed Côte de Vix.

Nerwy na trasie

Tour de France Cjris FroomeKevin Ledanois pełen motywacji przez kilka chwil był na czele peletonu. Wyprzedził go Belg, Oliver Naesen. Koniec wyścigu stawał się trochę problematyczny, upadek zaliczył między innymi Lawsonn Craddock (EF Education-First Drapac).
Ostatnie 11 kilometrów na trasie było bardzo nerwowych, a to za sprawą kraksy, w której uczestniczył między innymi Arnaud Démare. 6 kilometrów dalej, sporo problemów miał typowany na faworyta wyścigu – Chris Froome. Wraz z nim ucierpiał Egan Bernal.

Trochę niespodzianek

Świetny wynik odnotował Rafał Majka (Bora-Hansgrohe), który znalazł się na 10. miejscu. Jego ekipa zebrała pochwały za dobry wyścig. Pozostali Polacy uplasowali się trochę niżej. Maciej Bodnar był 77, Paweł Poljański 145. Na 148. miejscu był Michał Kwiatkowski (Sky), a Tomasz Marczyński (Lotto Soudal) dojechał na 164. pozycji.
Wśród wyjątkowej czołówki 63 zawodników nie było Richiego Porte (BMC Racing Team), uplasował się on na 83. miejscu. Tuż za nim był Adam Yates. Nikt nie spodziewał się również, że Chris Froome trafi na felerny moment kraksy, przez którą uplasował się na 91. miejscu.

Debiut świeżej krwi

Warto docenić debiut Fernando Gaviria (Quick-Step Floors), który był mistrzem świata w latach 2015-2016 w wieloboju torowym, wygrał aż cztery etapy zeszłorocznego Giro d’Italia. W tym roku zaprezentował swoją rewelacyjną formę na trzech odcinkach w Tour de California. 23-latek po raz trzeci wyjechał na trasy peletonu, a odniósł już 33 zwycięstwa. Został drugim Kolumbijczykiem, który zdobył żółtą koszulkę. W 2003 roku, jego rodak Victor Hugo Pena zajmował pierwsze miejsce, przez trzy dni trwania Wielkiej Pętli. Gaviria przyznaje, że wiele zasług należy do jego drużyny, która wyprowadziła go na dobrą pozycję. Obecnie ma o 27 punktów więcej niż Peter Sagan, który był drugi.

Co dalej?

Tour de FranceDrugi etap kontynuowany będzie po Wandei. Celem będzie miasto La Roche Sur-Yon, które z wielkim zadowoleniem ugości uczestników i fanów Tour de France, którzy ostatni raz byli tam 80 lat temu! Etap drugi wystartuje 8 lipca i mierzyć będzie 182,5 km.
Start w Mouilleron Saint-Germain. Miłośnicy górskich premii ucieszą się jedynie na 28 kilometrze Cote de Pouzauges. Reszta trasy ma być minimalnie pod górkę, aż do samego finiszu. Wyzwaniem mogą być cztery zakręty pod koniec trasy – w tym długi łuk i dwa ronda. Etap drugi ma być łatwiejszy ze względu na ukształtowanie terenu, ale problemem mogą być kraksy, z którymi spotkaliśmy się, oglądając pierwszy etap wyścigu.
Typowanie faworytów zmieniło się ze względu na wyniki w pierwszym etapie Tour de France. Szczególnie liczy się na sześciu zawodników: Petera Sagana, Fernando Gaviria (Quick-Step Floors), Dylana Groenewegen (LottoNL-Jumbo), Arnauda Démare (FDJ), Marcela Kittel (Katusha-Alpecin) i Michael’a Matthewsa (Team Sunweb).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *