longboard
Uncategorized

„Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień”? – historia skateboardera Piotra Kąkolewskiego

Piotr Kąkolewski szerszej publiczności znany jest z roli Mareczka w popularnym serialu „Czterdziestolatek”. Piotr dawniej był aktorem, dziś jest architektem. Niewiele osób wie, że prawdopodobnie to on zapoczątkował w Polsce modę na jeżdżenie na desce. Przyjrzyjmy się bliżej jego historii.

Pierwsze spotkanie z deską

Ojciec Piotra Kąkolewskiego w latach 60. wyemigrował do Francji, by tam pracować jako architekt. Z powodu problemów z wydaniem paszportu młody Piotrek przez długi czas nie mógł go odwiedzić. Gdy jednak już do tego doszło, ojciec Piotra wziął syna na wycieczkę. Odwiedzili wtedy miasto położone nad morzem: Biarritz. To właśnie tam młody Kąkolewski po raz pierwszy zobaczył surferów, którzy na lądzie deskę surfingową zamieniali na skateboard. Można się tylko domyślać, jakie wrażenie zrobiło to na małym chłopcu, który w Polsce nigdy wcześniej nie spotkał się z takim widokiem. Od tego momentu chłopiec przystawał przy każdej witrynie sklepowej, gdzie znajdowały się deskorolki. Sklep z takim wyposażeniem, według ojca Kąkolewskiego, nie był miejscem dla młodego chłopca. Wszystko zmieniło się za sprawą przypadku.

Pierwsza deska

Los chciał, że podczas jednego z pobytów na plaży młody Kąkolewski skaleczył stopę gwoździem wystającym z piachu. Wyjazd do szpitala i zakładanie opatrunków, a przede wszystkim cierpienia syna skłoniło ojca do zakupu pierwszej deskorolki. Sklep z deskorolkami, w którym się razem pojawili, by dokonać zakupu, oferował najróżniejsze rodzaje desek, jednak wybór Piotra padł na żółtą plastikową deskę z przezroczystymi kółkami.

Jazda na desce w Warszawie

Po powrocie do Warszawy Piotr Kąkolewski niemal nie rozstawał się ze swoją deskorolką, dlatego bardzo szybko konieczna była jej wymiana. Ojciec przysłał mu tym razem deskorolkę z prawdziwego zdarzenia marki Santa Cruz.

Kąkolewskiego najczęściej można było spotkać jeżdżącego na Placu Zamkowym. Tam razem z kilkunastoma innymi chłopcami, których znał jedynie z imienia, w weekendy wystawiali kapelusz i za swoje popisowe numery ciekawi tego sportu warszawiacy wrzucali drobne. W tamtych czasach jazda na desce na rękach czy balans na dwóch kółkach była atrakcją nie tylko dla rodaków, ale też turystów.

Dlaczego wybór padł na longboard?

Po wielu latach od tamtych wydarzeń Piotr Kąkolewski zamienił swoją deskę na longboard. Co było tego przyczyną? Jak przyznaje sam zainteresowany, dla niego znacznie wygodniejsza jest jazda na dużych kółkach. Wspomina, że współczesne deski nadają się wyłącznie do jazdy wyczynowej, a longboard jest bardziej zwrotny. Longboard, jak dodaje Kąkolewski, to idealny sposób przemieszczania się po Warszawie.

Współczesny skateboarding – jak wygląda?

Dziś jazda na desce to nie tylko sport, to styl życia. Deskorolkarze śledzą najnowsze trendy w tej dziedzinie. Współczesny skateboarding nie wygląda tak, jak w latach 70., kiedy zaczynał swoją przygodę Kąkolewski. By wyjść na deskę, nie wystarczy już T-shirt, spodenki i trampki. Współcześnie deskorolkarze inwestują w specjalną odzież i obuwie, czego przykładem mogą być bardzo popularne buty Nike Janoski. Buty Nike Janoski to absolutny must have każdego skateboardera. Deskorolkarze znacznie częściej niż kiedyś wymieniają swoje deski i bynajmniej nie ograniczają się tylko do jednego modelu. Skateboard ewoluuje, co jest oczywiście dobrym zjawiskiem. Miejmy tylko nadzieję, że Polsce zaczną częściej powstawać miejsca do jazdy na desce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *